Phil inwestuje na rynku kryptowalut od 2013 roku.
Nie jest analitykiem, który mówi co będzie.
Jest inwestorem, który ma system i go realizuje nawet, gdy wszyscy mówią mu, że się myli.
Na koniec wychodzi, że miał rację.
Kilka faktów:
Phil nie ujawnia publicznie, ile ma pieniędzy. Nigdy tego nie robił i nie zamierza.
Ale jego historia inwestycyjna jest udokumentowana i możliwa do prześledzenia po publicznie dostępnych decyzjach.
Instytut Kryptografii przeprowadził analizę historii inwestycyjnej Phila. Odtworzono hipotetyczny portfel oparty o jego publicznie znane decyzje.
Wynik? Rząd wielkości, który wykracza poza to, co większość ludzi uznaje za możliwe.
Nie piszemy tu o setkach procent. Piszemy o wielokrotnościach, które wynikają z jednego mechanizmu: procent składany na przestrzeni trzech pełnych cykli rynkowych.
To nie jest magia. To matematyka. ×4 w jednym cyklu, powtórzone trzy razy, daje ×64.
Hipotetyczne sto tysięcy złotych x64 daje 6 milionów 400 tysięcy złotych.
Phil realizował już na tym rynku mnożniki o wiele większe, jak chociażby 15,5x na altcoinach w cyklu okolic 2021… po zrobieniu wpierw kilku x-ów na samym Bitcoinie!
I nie chodzi o perfekcję. Phil nie musiał trafić idealnie. Musiał trafić wystarczająco dobrze — i robić to konsekwentnie.
Co jest weryfikowalne publicznie:
W 2025 roku Phil zrealizował zyski z Bitcoina w okolicach 105 000 USD za sztukę. Bitcoin poszedł jeszcze wyżej — do 125 000 — ale potem spadł poniżej 61 000. Phil nie celował w szczyt. Phil po prostu ZARABIA. Celował w wystarczająco duży zysk (ponad pięciokrotność od dołka) przy akceptowalnym ryzyku. I go zrealizował, gdy wiele osób wciąż liczyło na supercykl – i się przeliczyło.
W każdym z trzech dużych dołków — 2015, 2018, 2022 — Phil kupował. Publicznie. Gdy cały rynek krzyczał „koniec".
Nigdy nie postawił portfela na altcoinach „bo jest altseason". Gdy w ostatnim cyklu cały rynek kryptowalutowy tracił głowę na memecoinach i tokenach bez wartości, Phil siedział w Bitcoinie. I miał rację.
Phil nie jest wróżką. Sam to powtarza na każdym nagraniu. Jest matematykiem, który gra na prawdopodobieństwo. I uczy tego samego.
Phil ma pieniądze i mógłby dawno przestać uczyć. Nie musi tego robić. Robi to, bo — jak sam mówi — widzi, jak ludzie tracą pieniądze… A najgorsze, gdy tracą też zdrowie psychiczne na rynku, który przy dobrym podejściu powinien im pomagać spełniać swoje marzenia. Ten kurs to jego odpowiedź.
Nie wiemy czy kolejne cykle przyniosą altseasony. Ale Bitcoin wciąż pozostaje jedną z największych szans inwestycyjnych naszych czasów.
A w kursie „Seryjny Inwestor" Phil pokazuje jak być skutecznym inwestorem nie tylko na rynku kryptowalut…